Są takie projekty, które nie powstają „na wystawę”. One powstają przy okazji życia. W drodze do pracy. W podróży, która miała być krótka. W mieście, które znasz od dziecka. W miejscu, w którym jesteś tylko przejazdem.
Za tydzień w Jasielskim Domu Kultury pokażę fotografie, które zbierały się przez lata. Nie były planowane jako cykl. Nie miały wspólnego hasła. Łączy je coś innego – sposób patrzenia.
To kadry z różnych miast i różnych momentów mojego życia. Niektóre powstały dawno temu, inne niedawno. Kiedy je dziś zestawiam, widzę, że wszystkie są o tym samym: o relacji człowieka z przestrzenią. O tym, jak świat na chwilę układa się w znaczenie, a potem natychmiast się rozpada.
Ta wystawa nie jest podsumowaniem. Nie jest też początkiem czegoś nowego. Jest raczej zatrzymaniem – momentem, w którym można zobaczyć drogę, która już została przejdzona.
Za tydzień otwieramy drzwi. Reszta wydarzy się między zdjęciami.
26 lutego. Jasielski Dom Kultury. Sala OFF-owa.
Jeśli masz czas – przyjdź.
