Strona małej firmy nie musi być rozbudowana, droga ani przeładowana efektami. Musi jednak odpowiadać na bardzo proste pytania użytkownika: gdzie jestem, co ta firma robi, czy mogę jej zaufać, ile mniej więcej wiem po kilku minutach czytania i jak mogę się skontaktować. Dobrze zaprojektowana strona nie udaje dużego portalu. Jest raczej uporządkowaną rozmową z osobą, która przyszła z konkretną potrzebą.
Właściciel małej firmy często zaczyna od pytania: „co wrzucić na stronę?”. To zrozumiałe, ale lepszy początek brzmi: „z czym przychodzi klient?”. Ktoś szuka hydraulika, studia fotograficznego, księgowej, psychologa, pracowni projektowej, restauracji albo firmy remontowej. Nie chce od razu czytać historii marki od 1998 roku, jeśli najpierw nie wie, czy trafił we właściwe miejsce. Pierwszy ekran strony powinien więc możliwie szybko wyjaśniać, czym firma się zajmuje, dla kogo pracuje i na jakim obszarze działa.
Dobra strona główna ma kilka zadań. Najpierw powinna nazwać usługę i pokazać główną wartość. Następnie dobrze jest wskazać najważniejsze obszary oferty, ale bez zamieniania pierwszej strony w katalog wszystkich możliwych wariantów. Jeśli firma wykonuje strony internetowe, fotografię eventową i identyfikację wizualną, każda z tych usług powinna mieć krótkie wprowadzenie oraz link do szerszego opisu. Jeśli zakład fryzjerski ma strzyżenie, koloryzację, pielęgnację i stylizację ślubną, użytkownik powinien widzieć te kategorie od razu, bez przeszukiwania menu.
Opis oferty powinien być konkretny. Klient chce wiedzieć, co obejmuje usługa, dla kogo jest przeznaczona, jak wygląda współpraca i czego może się spodziewać. W przypadku strony internetowej warto napisać, czy w zakres wchodzi projekt, wdrożenie WordPressa, konfiguracja formularzy, podstawowe SEO, szkolenie z obsługi i opieka po publikacji. W przypadku fotografii eventowej dobrze wyjaśnić, czy fotograf pracuje podczas konferencji, koncertu, gali, warsztatów, wydarzeń miejskich i spotkań firmowych, ile trwa przekazanie zdjęć, czy wykonywana jest selekcja i obróbka.
Mała firma nie zawsze ma rozbudowane portfolio, ale prawie zawsze ma dowody pracy. Mogą to być realizacje, zdjęcia z miejsca, opinie klientów, nazwy instytucji, z którymi współpracowała, krótkie opisy wykonanych projektów albo przykłady problemów, które udało się rozwiązać. Zaufanie nie powstaje od samego zdania „jesteśmy godni zaufania”. Powstaje wtedy, gdy użytkownik widzi ślady realnej pracy. Zdjęcie właściciela przy pracy, dobrze opisany projekt, konkretna opinia klienta i jasny sposób kontaktu znaczą więcej niż długa deklaracja jakości.
Zdjęcia na stronie małej firmy są często niedoceniane. Tymczasem fotografia potrafi w kilka sekund powiedzieć coś, czego tekst nie udźwignie sam. Dobre zdjęcie pokazuje miejsce, ludzi, atmosferę, skalę działania i sposób pracy. Lokalna kawiarnia nie musi publikować zdjęcia filiżanki z banku zdjęć, jeśli może pokazać własny lokal, własne ciasto, własny zespół. Firma usługowa może pokazać narzędzia, fragment procesu, detale realizacji, właściciela podczas spotkania albo gotowy efekt. Takie zdjęcia pomagają użytkownikowi poczuć, że firma istnieje naprawdę, a nie jest tylko stroną z ogólnym tekstem.
Trzeba jednak pamiętać, że zdjęcia powinny wspierać treść, a nie ją zastępować. Galeria bez opisów może być efektowna, ale dla wyszukiwarki i części użytkowników będzie uboga informacyjnie. Warto dodawać krótkie podpisy tam, gdzie zdjęcie pokazuje realizację, wydarzenie albo konkretny produkt. Trzeba też zadbać o teksty alternatywne, czyli opisy obrazów dla osób korzystających z czytników ekranu i dla sytuacji, w których grafika się nie załaduje. Alt nie powinien być miejscem upychania fraz. Jeśli zdjęcie pokazuje Bartłomieja Wilka fotografującego konferencję w domu kultury, można to nazwać wprost.
Kontakt na stronie powinien być prosty i widoczny. Numer telefonu, adres e-mail, formularz, adres siedziby, godziny pracy i obszar działania – to podstawy, ale warto je podać w sposób wygodny. Na telefonie numer powinien dać się kliknąć. Adres e-mail powinien być czytelny. Formularz nie może pytać o wszystko naraz. Jeśli ktoś chce zapytać o stronę internetową, wystarczy imię, kontakt, krótki opis sprawy i ewentualnie pole na adres obecnej strony. Im więcej pól, tym większa szansa, że użytkownik odłoży kontakt na później.
Dla firm działających lokalnie bardzo ważna jest informacja o miejscu. Nie trzeba udawać ogólnopolskiej agencji, jeśli realną siłą jest znajomość regionu, ludzi i instytucji. Strona może jasno mówić: obsługujemy Rzeszów, Podkarpacie, konkretne miasta albo pracujemy zdalnie w całej Polsce, ale sesje i reportaże wykonujemy głównie lokalnie. Takie informacje pomagają użytkownikowi i wzmacniają widoczność w wyszukiwaniach lokalnych.
SEO na stronie małej firmy nie polega na zasypywaniu tekstu frazami. Najpierw trzeba dobrze nazwać usługi, lokalizację, branżę i problemy klientów. Osobna podstrona dla ważnej usługi zwykle działa lepiej niż jeden akapit wrzucony na stronę główną. Jeśli firma oferuje tworzenie stron WordPress, audyty WCAG i fotografię eventową, każdy z tych tematów zasługuje na własną stronę z opisem. Dzięki temu użytkownik trafiający z wyszukiwarki nie ląduje w przypadkowym miejscu, tylko od razu dostaje treść zgodną z intencją.
Dostępność cyfrowa jest równie praktyczna. Strona małej firmy powinna dać się obsłużyć na telefonie, klawiaturą, z powiększeniem tekstu i przy słabszym wzroku. Tekst musi mieć odpowiedni kontrast. Linki powinny być opisowe, a nie ukryte pod słowem „tutaj”. Nagłówki powinny porządkować treść, a nie służyć wyłącznie do powiększania liter. Formularz powinien mieć etykiety i zrozumiałe komunikaty błędów. To nie są dodatki dla wąskiej grupy osób. To elementy, które sprawiają, że strona jest wygodniejsza dla wszystkich.
Czego unikać? Przede wszystkim przesady. Animacje, które opóźniają dostęp do treści. Slidery, których nikt nie ogląda. Zdjęcia stockowe udające zespół. Menu z kilkunastoma pozycjami, w którym nie wiadomo, od czego zacząć. Teksty pisane tak, jakby firma chciała jednocześnie mówić do wszystkich. Brak cen nie zawsze jest błędem, bo wiele usług wymaga wyceny, ale warto przynajmniej wyjaśnić, od czego zależy koszt. Użytkownik nie lubi próżni informacyjnej.
Strona małej firmy jest dobra wtedy, gdy pomaga podjąć kolejny krok bez domyślania się. Ktoś może zadzwonić, napisać, sprawdzić realizacje, przeczytać opis usługi, zobaczyć twarz osoby stojącej za marką, upewnić się, że firma działa w jego mieście albo branży. Właściciel zyskuje natomiast miejsce, które porządkuje komunikację. Nie musi za każdym razem tłumaczyć od zera tych samych rzeczy, bo strona wykonuje część tej pracy.
W Bearded Wolf takie elementy zwykle łączą się naturalnie: WordPress, treść, zdjęcia, SEO i dostępność nie są osobnymi wyspami. Dobra strona lokalnej firmy potrzebuje ich wszystkich w rozsądnych proporcjach. Na początek warto przejrzeć własną stronę jak klient, który nic o firmie nie wie. Jeśli po kilku minutach wciąż nie wiadomo, co dokładnie oferujesz, komu pomagasz i jak się z Tobą skontaktować, to najlepszy znak, od czego zacząć poprawki.
