Karpaty, które nie krzyczą, ale mówią wszystko – głos z Jasła, bramy Beskidu Niskiego

0
Z miejskiej winnicy w Jaśle spoglądamy na Beskid Niski – góry, które nie krzyczą, ale zostają z tobą na zawsze. To opowieść o łemkowskiej kulturze, rękodziele, festiwalach i ciszy Karpat, która mówi więcej niż słowa.

Moje 30 000 kroków po Warszawie – spacer fotograficzny o poranku

0
Spacer fotograficzny po Warszawie Znajoma poprosiła mnie o podrzucenie do Warszawy – a że akurat trafił się wolny weekend, nie odmówiłem. Dojechaliśmy wieczorem. Ona poszła...

Fotografia w Budapeszcie – najlepsze kadry z city break na Węgrzech

0
City break w Budapeszcie – miasto widziane okiem fotografa Budapeszt to miasto, które żyje światłem, ruchem i detalem – idealna sceneria do fotografowania. Miałem okazję...

Kikinda: droga, która porządkuje myśli

0
Z Jasła do Kikindy – przez granice, nowe krajobrazy i emocje, których nie da się zmierzyć tabelą wyników. Spacer ulicą Generala Drapšina, turniej Pumpkin Cup, kibice, znajomości i lekcja, że w sporcie ważniejsze od medalu jest doświadczenie. Zobacz, jak wyglądała ta podróż.

Beskid Niski – dzikość, która znika? Refleksje z podróży przez Radocynę, Ciechanie i więcej

0
Beskid Niski – wspomnienia, dzikość i przyszłość regionu. Osobista podróż – Radocyna, Ciechania, świątki i zanikająca dzikość. Czy Beskid podzieli los Bieszczadów?

Słowacja – nie z przewodnika

0
Podróż samochodowa na Słowację poza przewodnikiem: Spiaci mních, Bradlové pásmo, Kamenná baba, cerkiew w Bajerovcach i głos z głośników w Dubovicy. Wiatr, cisza i muzyka ludowa zamiast pocztówek. Powrót przez Muszynę-Folwark z niedosytem, który zostaje na długo.

Jasło w detalach: miejsca, których nie zauważasz, choć mijasz je codziennie

0
Myślisz, że znasz Jasło? Przejdziesz obok i nic nie zauważysz – chyba że spojrzysz inaczej. W tym artykule pokazuję miejsca, których codziennie mijasz dziesiątki. Niektóre przetrwały wojnę. Inne odbijają się tylko w szybie. A są i takie, które prowadzą wzrok aż do Tatr. Zatrzymane odbicie Kościoła Farnego w szybach ZUS-u. Smukła wieża Karpackiej Troi na horyzoncie, w tym samym kierunku, w którym można czasem wypatrzeć Tatry. Ceglany spichlerz z czasów okupacji, który przetrwał, choć miasto nie. Trzy spokojne wierzchołki Cergowej – kotwica Beskidu Niskiego. Krzyż na Liwoczu nad torami i sylwetką franciszkanów. Panorama z winnicy: GEN, obserwatorium, kamienice, dachy – Jasło jak na dłoni. I rynek, który można podglądać z kamery online, bez dźwięku. Może i lepiej. Jasło nie krzyczy. Ale mówi. Trzeba tylko spojrzeć jeszcze raz – wolniej.

Życie offline jest ważniejsze niż social media – odkryj, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo!

0
W dzisiejszych czasach smartfony są nieodłącznym elementem codzienności. Jako fotografowie i twórcy stron internetowych wiemy, jak technologia zmienia sposób, w jaki odbieramy świat i...