Myślisz, że znasz Jasło? Przejdziesz obok i nic nie zauważysz – chyba że spojrzysz inaczej. W tym artykule pokazuję miejsca, których codziennie mijasz dziesiątki. Niektóre przetrwały wojnę. Inne odbijają się tylko w szybie. A są i takie, które prowadzą wzrok aż do Tatr.
Zatrzymane odbicie Kościoła Farnego w szybach ZUS-u. Smukła wieża Karpackiej Troi na horyzoncie, w tym samym kierunku, w którym można czasem wypatrzeć Tatry. Ceglany spichlerz z czasów okupacji, który przetrwał, choć miasto nie. Trzy spokojne wierzchołki Cergowej – kotwica Beskidu Niskiego. Krzyż na Liwoczu nad torami i sylwetką franciszkanów. Panorama z winnicy: GEN, obserwatorium, kamienice, dachy – Jasło jak na dłoni. I rynek, który można podglądać z kamery online, bez dźwięku. Może i lepiej.
Jasło nie krzyczy. Ale mówi. Trzeba tylko spojrzeć jeszcze raz – wolniej.